Archiwum sierpień 2018


23 sierpnia 2018
23 sierpnia 2018, 11:43

 

Jestem nieśmiała i nie kryję się z tym. I choć czasem moja nieśmiałość daje mi w kość, akceptuję ją na dobre i na złe. Wiele razy zdarzało mi się speszyć w najmniej spodziewanej sytuacji, gdy miałam zabrać głos, wygłosić wiersz lub przeczytać wczorajszy temat, jednak jakoś musiałam sobie dawać z tym radę. Aż w końcu znalazłam rozwiązanie. Na strach przed zabieraniem głosu najlepsze jest... zabranie głosu. Czyż nie brzmi to absurdalnie? Otóż nie.

 

Jeżeli w szkole odczuwacie presję i boicie się powiedzieć coś przed całą klasą, podejdźcie na przerwie do nauczyciela i wyjaśnijcie mu, że jesteście introwertykami i że stresuje was zabieranie głosu. Uwierzcie mi, razem znajdziecie rozwiązanie, a wasze życie stanie się o wiele łatwiejsze. Sama właśnie tak zrobiłam w drugiej klasie gimnazjum i  od tamtej chwili moje szkolne życie stało się prostsze. Zamiast zabierać głos przed całą klasą, zostawałam na przerwie, bądź przychodziłam po lekcjach i wygłaszałam przed nauczycielem to, co miałam do powiedzenia. No i po krzyku.

 

Jeżeli wy także nie czujecie się na siłach, żeby wypowiadać się przed całą klasą, pójdźcie za moim przykładem i porozmawiajcie z nauczycielem. Co prawda niektórzy z nich mogą poprosić was o wyjaśnienie terminu "introwertyk", jednak w prosty i zwięzły sposób możecie im wytłumaczyć, że introwertyk to osoba o spokojnym temperamencie, która odczuwa presję przy zabieraniu głosu, co nie zawsze oznacza, że jest nieprzygotowana do lekcji. Czasami może wiedzieć o wiele więcej od reszty, jednak przez odczuwaną przez niego presję może łatwo zapomnieć, co ważnego miała do powiedzenia. W przeciwieństwie do ekstrawertyków, introwertycy przeważnie wolą samotność i miejsca, w których czują się pewnie.

 

Poprzez ten post chciałam wam przekazać, że zawsze jest rozwiązanie na nieśmiałość i wcale nie musicie się zmieniać, żeby ją przezwyciężyć. Bycie introwertykiem nie jest przekleństwem, a zaletą, a w następnych postach postaram się wam to udowodnić. Pamiętajcie, żeby zawsze być sobą i nigdy się nie zmieniać.

 

Z uściskami,

 

Wasza Typowa Decha



22 sierpnia 2018
22 sierpnia 2018, 09:50

 

Introwertyk to osoba, która czuje się dobrze w swoim towarzystwie. Introwertyk to osoba, która nie lubi hałasu, zamiast tego woli ciche i przytulne miejsca, w których może być naprawdę sobą. Są wakacje, a rok szkolny zbliża się dużymi krokami. To właśnie podczas wakacji wychodzi na jaw, kto jest waszym przyjacielem i komu tak naprawdę na was zależy. Jestem introwertykiem i mimo iż mam kilka przyjaciółek, tylko jedna z nich interesuje się, jak mi minął dzień, czy jestem szczęśliwa, co czytam, czy najzwyczajniej w świecie czy u mnie wszystko w porządku.

 

Jako introwertyk nie odczuwam braku kontaktu z resztą znajomych, jednak miło jest od czasu do czasu pogadać z kimś o przyziemnych sprawach, a nie cały czas siedzieć z głową w chmurach. Dużo czytam. Podróżuję z jednego świata do drugiego, raz za razem tworząc własne historie z swoimi ulubionymi bohaterami. To moje życie i nie przejmuję się tym, że wielu uważa moje hobby za coś dziwnego, coś czego nie powinno się robić na widoku. Tylko dlaczego miałabym nie robić tego, co kocham, tego co sprawia mi radość i napawa chęcią do dalszego życia? Tylko wtedy mogę oderwać się od otaczającej mnie rzeczywistości i zdecydować, kim chcę być.

 

Są ludzie, którzy chcą mnie zmienić, chcą żebym przestała robić to, co sprawia mi przyjemność. Moje życie to nieustanna walka o to, kim jestem, a jeżeli przegram tą bitwę, zatracę siebie. Podoba mi się, że różnię się od innych, że mam swoje zdanie i unikalne pasje. Jako jedyna z mojej klasy zbieram książki. Mam ich ponad trzysta, a moja kolekcja wraz z upływem kolejnych miesięcy ciągle wzrasta. Moi rodzicie patrzą na to z lekkim przymrużeniem oka, jednak wiem, że to im się nie podoba. Mówią: "Czemu nie pójdziesz do biblioteki?" No właśnie, czemu? Bo książki są tym, co różni mnie od innych i jestem z tego dumna.

 

Poprzez ten post chciałam, żebyście lepiej mnie poznali oraz odkryli, że nie ma nic złego w byciu innym. Najważniejsze to robić to, co kochamy i być z tego dumnym. W końcu tylko wtedy możemy być prawdziwym sobą.

 

Z uściskami,

 

Wasza Typowa Decha